poniedziałek, 11 czerwca 2018

"Kolejowa obwodnica GOP"

10 czerwca, w niedzielę, Koleje Śląskie z okazji industriady organizowały przejazdy specjalne kolejową obwodnicą GOP, czyli trasą Bytom - Gliwice - Gliwice Port - Gliwice - Zabrze Makoszowy - Katowice Janów - Siemianowice Śląskie - Bytom. Postanowiłem się na niego wybrać.

Wyruszam przed 6.30 turbokiblem do Częstochowy. Dwu godzinna podróż i przesiadam się na elfa do Katowic. Półtorej godziny jazdy i jestem w stolicy Górnego Śląska. Najpierw udaje się do COP KŚ, aby odebrać mój bilet na przejazd specjalny. Później idę do Pizza Hut, oczywiście na pizzę. Na staję powracam chwilę po 12. Elf II do Lublińca jest już podstawiony.















Ruszamy +5 w odbiegu za splecowanym kiblem Częstochowa - Gliwice. Krótka jazda znaną trasą i w Bytomiu melduje się +10. Pierwszy pociąg specjalny jeszcze nie przybył mimo, że powinien być już 20 minut wcześniej. Elf II przybywa pół godziny po czasie.















Pociąg od razu się zapełnia. Ruszamy zgodnie z planem. Przewodnicy całą drogę opowiadają o trasie i o okolicach w jakich się poruszamy. Najpierw ruszamy w kierunku Gliwic. Tą trasą obecnie poruszają się tylko InterCity. Fotografuje peron stacji Zabrze Biskupice z tablicą.















Tą trasą jednak już jechałem objazdową DOBRAWĄ. Wtedy nie zrobiłem zdjęcia przystanku Zabrze Północ. Na tym zdjęciu wyłania się spod trawy krawędź peronowa.















W Gliwicach jesteśmy zgodnie z planem. Najpierw wjeżdżamy na bocznicę do Gliwic Portu, która jest obecnie modernizowana. Mamy tam 15 minutowy postój. Wykonuje dwa zdjęcia przez okno.
















Tą samą trasą wracamy do Gliwic na główny dworzec. Stamtąd ruszamy linią Gliwice - Katowice Ligota. Pierwsza stacja to Gliwice Sośnica. Tą trasą już jechałem, więc tylko wstawiam zdjęcie budynku, którego nie zrobiłem.
















Zaliczam brakujące ramię trójkąta Makoszowy Kopalnia - Makoszowy. W Zabrzu Makoszowach chwila czasu na fotostop.




















Na stacjach Bielszowice, Wirek i Kochłowice perony zlikwidowane. Doliczam brakujące ramię trójkąta Kochłowice - Radoszowy i dalej do Panewnika jazda po zaliczonej trasie. W Panewniku mały peronik.
















Od Panewnika czynny tylko jeden tor. Kawałek dalej przejeżdżamy nad linią Katowice - Ligota.















Następnie przetaczamy się przez dawną stację Katowice Muchowiec. Kawałek dalej przecinamy linię Jęzor Centralny (JCA) - Klara, nieczynną.















Przejeżdżamy jeszcze przez Katowice Janów i mijamy posterunek Stawiska. Linia 171 odchodzi do Dąbrowy Górniczej Towarowej, tymczasem my jedziemy linią 657.















Linia 655 również odchodzi do Mysłowic.















Na posterunku Stawiska Sk1 r2 odchodzi łącznica do Stawisk Sk1 r3.















Następnie przecinamy linię Katowice - Kraków.
















W Katowicach Szopienicach dołącza do nas linia 654 z Szabelni.















Kawałek dalej osiągamy stację Katowice Szopienice Północne.
















Wjeżdżamy na linię 161 do Chorzowa Starego. Po drodze jest jeszcze stacja Katowice Dąbrówka Mała.
















Po drodze mijamy jeszcze Siemianowice Śląskie, jednakże nie ma tam peronów, a budynek (co powiedział jeden z przewodników) został zburzony w latach 90-tych. Nie ma więc za bardzo co fotografować. Przed Chorzowem Starym zatrzymujemy się jeszcze na przejeździe, gdzie zebrało się kilka osób, aby nam pomachać. Chorzów Stary mijamy poza peronami. Na wjeździe do Bytomia mija nas kibel do Katowic, ostatni, którym dojechałbym osobówkami do Łodzi. Mam jednak plan zastępczy, aby wrócić specjalnym elfem do Katowic, osobówką Kś jechać do Częstochowy, SOŁĄ do Koluszek i tam złapać Regio do Łodzi. W Bytomiu nie wysiadam więc z elfa. Mija godzina odjazdu, a my nie ruszamy, co jest zrozumiałe, bo przyjechaliśmy +20, a trwa jeszcze krzątanina. Coś mnie tknęło i spradziełem jeszcze połączenie przez Lubliniec, mimo, że już to robiłem. Okazało się, że jednak jest możliwość jazdy tą trasą. Musiałem pominąć ten pociąg przy układaniu planu. Szybko wysiadam więc z elfa i udaje się na peron pierwszy.















Najpierw przejeżdża SPODEK do Poznania. 14WE z Katowic do Lublińca zjawia się lekko po planie. W momencie jego wjazdu, rusza z opóźnieniem +30.















Pojazd ma wnętrze jak tramwaj. Siedzenia jednak bardzo wygodne. Cały czas utrzymujemy opóźnienie +5. Zgłaszam przesiadkę w Lublińcu, ale kierowniczka mówi, że ona też się przesiada, więc jestem spokojny. Od Kalet zaliczam.
Koszęcin.















I Rusinowice.















Na wjeździe do Lublińca stajemy. Na sąsiednim torze zatrzymuje się też SIEMIRADZKI z Przemyśla do Poznania. Mija nas ŚNIEŻKA w kierunku Częstochowy i 14WE do Katowic. W peronach meldujemy się +8. Szybko przechodzę do stojącego przy sąsiednim peronie elfa II do Częstochowy. Odjazd +5. Zgłaszam skomunikowanie na Łódź, ale kierowniczka mówi, że na Radomsko już było zgłaszane. Po drodze nadrabiamy opóźnienie i w Częstochowie jestem +3. Szybko przebiegam na sąsiedni peron, gdzie stoi EN57 -714 do Łodzi Kaliskiej. Jedzie nim chłopak, który chciał dojechać do Łodzi, jednak wsiadł omyłkowo w pociąg do Częstochowy. Zorientował się dopiero, gdy zobaczył tabliczkę Częstochowa Aniołów. Teraz wraca. W Koluszkach ponad 20 minut postoju. Zjawia się min. SOŁA ze Zwardonia do Warszawy, którą planowałem jechać. Podróż kończę w Łodzi Widzewie chwilę przed 21.30.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz