poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Tatrzańsko - Orawski wyjazd

W pierwszy weekend sierpnia postanowiłem się wybrać na Słowację, konkretnie w Tatry i do regionu Orawskiego. Nocleg również odbywał się na Słowacji.

1 DZIEŃ.
Wyruszam po 8 z Fabrycznej POBRZEŻEM. Dojeżdżam nim do Koluszek, gdzie mam pół godzinki czasu. SOŁA do Zwardonia zjawia się planowo.
















Skład mocno nabity. Mam jednak miejscówkę, więc nie mam się o co martwić. Miejsce mam przy oknie, ale tyłem do kierunku jazdy. Dużo ludzi stoi jednak na korytarzu. Automat się popsuł i przed Radomskiem zapowiada, że zbliżamy się do stacji Warszawa Zachodnia :). Został przestawiony na Radomsko, ale pokazywał je cały czas aż do Tychów. W Tychach zmienia się na Tychy, ale je znów pokazuje aż do Żywca, od którego ozdrowiał i zapowiadał poprawnie. W Katowicach wychodzę na chwilę na peron rozprostować nogi, bo postój nieco dłuższy. Wsiada dwójka ludzi, z biletem do Zwardonia, ale na Kś. Jeszcze podczas postoju w Katowicach konduktorka mówi im, że to nie ten pociąg. Gdy idą w stronę drzwi pytają się o której jest ten osobowy. Nie są zachwycenie, gdy dowiadują się, że pojechał parę minut temu... Od Bielska się rozluźnia, a od Żywca w pociągu pustki. Tam też zaczynam zaliczanie. Trasa ma być remontowana i od wtorku jest KKA, więc akurat udało mi się wybrać datę wypadu. Na trasie przeważają lasy, pojawiają się też pagórki.
Radziechowy Wieprz.















Cięcina Dolna.















Cięcina.















Węgierska Górka.















Cisiec.















Milówka.















Milówka Zabawa.















Rajcza.















Rajcza Centrum.















Rycerka.















Sól.















Sól Kiczora.















Laliki.















W Zwardoniu jestem po 14, z lekkim poślizgiem. Mam tu półtorej godziny czasu. Odwiedzam tu restaurację i sklep. Nagrywam także wjazd do Polski Słowackiego pociągu z Ziliny. Kręcę się chwilę po dworcu, nagrywam elfa do Katowic i zajmuję miejce w pociągu do Ziliny. Zdjęcia.






















Proszę o bilet do Ziliny. Konduktorka mówi, że za chwilę przyjdzie. Za Saklitym-Serafinov przeprowadza kontrolę, ale mija mnie bez słowa. Przychodzi dopiero za Skalitym i sprzedaje mi bilet Skalite Gr. - Zilina. W Skalitym i Cadcy po 10 minut postoju. Od Cadcy jazda po zaliczonej trasie, więc fotografuje tylko najważniejsze stację.
Skalite-Serafinov.















Skalite-Kudlov.















Skalite pod Polanou.















Skalite.















Skalite Zastavka.















Cierne polesie.















Cierne Pri Cadcy zastavka.















Cierne pri Cadcy.















Svrcinovec.















Za Cadcą już jechałem. Krasno nad Kysucou.















Kysucke nove mesto.















W Zilinie jestem planowo, po 17.















Robię kilka zdjęć.


















Przed 19 zajmuje miejsce w podstawonym motoraczku do Rajca.















Frekwencja duża. Na tej trasie nie ma konduktora. W okolicach Rajeckich Teplic mijamy góry skaliste. Fotografuje wszystkie postoje.
Zilina-Zariecie.















Zilina Solinky.















Bytcica.















Lietavska Lucka.















Porubka.















Poluvsie.















Rajecke Teplice.















Konska pri Rajci.















Zbynov.















Klace.















W Rajcu tylko kilka minut czasu, więc nie opuszczam stacji.


















W pociągu powrotnym frekwencja również duża. W Rajeckich Teplicach pociąg wypełnia się po przegi i dużo osób stoi. Z powrotem w Zilinie jestem po 20.















Po wizycie w restauracji udaje się na rynek.

















Z rynku idę już bezpośrednio do noclegu.

2 (i 3) DZIEŃ.
Wstaję po 5, bo chcę maksymalnie wykorzystać dzień. Nocleg opuszczam po 6 i trolejbusem jadę na dworzec w Zilinie.















Mój RR Casovia zjawia się planowo.















Frekwencja duża. Wykupiłem miejscówkę i raczej dobrze zrobiłem, bo możliwe, że miałbym problem z miejscem. Jak zawsze na tej trasie można delektować się górskimi widokami.

















Skład opuszczam w Strbie.
















Podawany jest komunikat, aby osoby, które wysiadły z Casovi szybko przeszły przez tory, bo przyjedzie nasledni vlak. Tabliczka informuje, że stacja Strba znajduje się 895 m.n.p.m. Peron Ozubnicovej zeleznicy tzw. zubacki znajduje się poziom wyżej. Ta kolej zębata pokonuje prawie 500m wzwyż przez 5km. Zajmuję miejsce w wagoniku, a po chwili zapełnia się on tak, że brakuje miejsc siedzących. Zdjęcia ze Strby.





































Od razu po odjeździe wspinamy się mocno do góry. W dole można dostrzec tory linii Zilina - Kosice. W Tatranskym Lieskovcu wsiada dużo osób, które muszą się zadowolić miejscem stojącym. Przed Strbskim Pleso mamy piękny widok na góry, który jednak niekiedy zasłaniają drzewa.
Przystanek Tatransky Lieskovec.















Widoki na trasie.
















W Strbskim Pleso jestem przed 9. Mam tylko chwilę czasu. Zaczyna lekko padać. Ze stacji rozpościera się piękny widok na góry. Elektricka do Popradu-Tatry jest już podstawiona.



















Tatranske elektricke zeleznice to sieć wąskotorowych zelektryfikowanych linii w Tatrach. W sezonie kursują raczej w trakcji podwójnej. Prędkość jest dosyć niska, zwalnia się również na ostrych łukach. Przystanków na trasie jest dużo. Fotografuje je.
Popradske Pleso.















Vysne Hagi.















Nova Polianka.















Danielov Dom.















Tatranska Polianka.















Tatranske Zruby.















Sibir.















Novy Smokovec.















Stary Smokovec sobie odpuszczę, bo jeszcze tu będę, więc od razu Dolny Smokovec.















Pod Lesom.















Nova Lesna.















Velky Slavkov.















Na tej trasie widoków również nie brakuje.
















W Popradzie Tatry jestem po 10. Elektricki mają osobny peron na wiadukcie. Jest też łącznica umożliwiająca zjazd na dolny poziom. Zdjęcia z Popradu.

















Postanowiłem nie siedzieć tu dwóch godzin i pojechać do Tatranskej Lomnicy wcześniej. Mój pociąg do Kezmaroku jest już podstawiony.















Frekwencja dość duża, jednak mam wolną czwórkę. Ruszamy z lekkim poślizgiem czekając na splecowany rychlik do Koszyc. Pierwsza stacja to Poprad Spisska Sobota.















Matejovce pri Poprade.















W Studenym Potoku szybka przesiadka na pociąg do Tatranskej Lomnicy.



















Razem ze mną przesiada się dużo osób. Po trasie są dwa przystanki. Velka Lomnica Golf.















I Tatranska Lomnica zastavka gdzie się nie zatrzymujemy, więc nie mam zdjęcia. W Tatranskej Lomnicy jestem planowo. Na początek zdjęcia normalnotorowej części stacji.

















Jako że mam tu sześć godzin, przejadę się jeszcze do Starego Smokovca, aby zaliczyć brakujący fragment elektriczki, która już oczekuje.















Po drodze zaczyna lać. Trasa w klimatach górskich. Oczywiście fotografuje przystanki po trasie. Stara Lesna.















Tatranska Lesna.















Horny Smokovec.















Pekna Wyhliadka.















W Starym Smokovcu mam 15 minut do pociągu powrotnego. Robię kilka zdjęć.


















Z powrotem w Tatranskej Lomnicy jestem planowo. Wykonuje jeszcze zdjęcia stacji elektriczek.
















Mam tu jeszcze cztery godziny, więc idę do stacji dolnej wyciągu na Skalnate Pleso. Stamtąd jest piękny widok na góry. Wykonuję kilka zdjęć.


















O 16 kieruje się już w stronę dworca autobusowego. Jestem tam przed 17. Mój autobus z Popradu do Zakopanego zjawia się planowo. Jedziemy min. przez Zdiar, Łysą Polanę i Poronin. Po tej trasie na widoki również nie można narzekać.

















W Zakopanem jestem o 18.40. W planach mam wjechać kolejką na Gubałówkę. Akurat gdy docieram na dolną stację kolejka mi odjeżdża. Po kilku minutach zjawia się kolejny wagonik.
















Stoimy jeszcze kilka minut i odjeżdżamy. Na mijance krzyżujemy się z drugim wagonikiem. Na górnej stacji jestem trzy minuty później. Widok z Gubałówki również zamieszczam.



















Po kilku minutach zjawia się kolejny wagonik.















Chciałem wykonać zdjęcie na mijance, ale przez szybę wyszło tak...















I po kilku minutach jestem z powrotem na dolnej stacji. Robię jeszcze zdjęcie na Krupówkach.















Wchodzę do restauracji Zbójnickie jadło i zjadam kolację. Wstępuje jeszcze do sklepu i po 21 melduje się na stacji kolejowej, gdzie wykonuję dwa zdjęcia.
















Wjeżdżają jeszcze Regio z Krakowa i do Nowego Targu. KARPATY podstawiają się o 21.45.















Ruszamy planowo. Za Chabówką się zdrzemnąłem. Przespałem manewry w Krakowie Płaszowie. Przebudziłem się za Miechowem i usłyszałem, że następny postój nastąpi na stacji Częstochowa Stradom. Bardzo dziwne, bo w rozkładzie jest tylko postój na głównej. Usnąłem jednak w Kucelince i nie zarejestrowałem tego, ale gdy obudziłem się w Piotrkowie jechałem przodem, więc wnioskuję, że jednak pojechaliśmy przez Stradom i zmieniliśmy tam czoło. W Koluszkach jestem kilka minut przed czasem. Szybko przechodzę na peron trzeci i wsiadam w turbokibel do Łodzi. Na Fabrycznym jestem po 6 i szybko wsiadam w autobus do domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz